Przeszukaj Wiedzodajnię

Przejdź do wyszukiwarki globalnej

Poradniki na Twój Email

Praktyczne informacje i specjalne oferty prosto na Twoją skrzynkę email.

Wpisz Email: 
 

Ostatnie Artykuły

Jak dodać pasek z informacją o ciasteczkach
 
Apptiker - czyli narzędzia dla strony www
 
Mierzymy wydajność strony internetowej
 
Mniej znane funkcje Google
 
Wielkie zmiany w Google
 

Ostatni komentarz

Subskrybuj kanał RSS

Kanał RSS

Od teraz o wszystkim co godne uwagi dowiesz się błyskawicznie.

U nas jesteś bezpieczny

website security

Ty też możesz chronić stronę i swoich Klientów. Sprawdź szczegóły.

Apptiker

Reklama, reklamie nie równa?

Autor: , Data publikacji , Kategoria: Marketing sieciowy;
Reklama, reklamie nie równa?

Głównym celem reklamy jest budowanie świadomości wśród konsumentów o marce lub produkcie. Można się z nią spotkać absolutnie wszędzie. Na ulicy, w gazecie, w internecie, czy co najczęstsze, w telewizji. Obecnie reklamodawcy skupiają się jedynie na dwóch ostatnich źródłach przekazu. Co prawda internet wyparł pozycję gazety i to jest bezdyskusyjne ale chociaż wielu komentatorów mówi o tym, że zrobił to samo z telewizją, nie można mieć co do tego przekonania. Podobnie myślą reklamodawcy i właściciele stacji telewizyjnych. Jak na razie przez reklamy w telewizji przepływają o wiele większe kwoty niż ma to miejsce w internecie. Dla przykładu w tym roku tylko jedna sekunda reklamy w czasie amerykańskiego Super Bowl kosztowała reklamodawców 160 tysięcy dolarów.

W telewizji sprawa wygląda bardzo prosto. W zależności od tego ile osób w danej chwili (według statystyk) ogląda telewizję, tym więcej lub mniej dana firma zapłaci za reklamę. Czyli wszystko opiera się tu tylko i wyłącznie na atrakcyjności czasu antenowego. Już nie jest istotne, czy potencjalny konsument oglądał w tym czasie blok reklamowy, czy też przełączył się na inny program. Zgoła inaczej sprawa wygląda w przypadku internetu. Mamy tutaj cztery podstawowe modele rozliczeniowe. CPM - opłata za 1000 wyświetleń reklamy, CPC - opłata uzależniona od ilości kliknięć w reklamę, FF - opłata za czas trwania reklamy oraz CPA - opłata za określone działanie konsumenta, np. zamówienie reklamowanego produktu. W zależności od tego jaki efekt chcemy osiągnąć, czy budować świadomość marki, czy też sprzedać produkt można używać jednego z tych modeli lub łączyć je ze sobą.

Najpopularniejszą formą reklamy w internecie, jest ta, która zmusza internautę do kliknięcia. Wydaję się, że reklama, która zmusza do takiej interakcji powinna być o wiele skuteczniejsza niż ta, która tego nie narzuca. Inaczej uważa społecznościowy gigant - Facebook. Twierdzi, że prawdziwą wartością dla reklamodawcy powinno być dotarcie z reklamą do odpowiedniego targetu (czyli do potencjalnie zainteresowanych reklamowanym produktem konsumentów) i nie ma tu znaczenie ile osób kliknie w taką reklamę. Teza być może subiektywna, patrząc na to jak ostatnio z reklamy na Facebooku zrezygnowało kilka dużych firm, właśnie przez mały wskaźnik konwersji, jednak jeśli przeanalizować to "na chłodno" - sporo w tym racji. Skoro nikt nie zmusza konsumentów do wciskania czegokolwiek na pilocie od telewizora, to czemu w internecie, użytkownicy muszą klikać  w daną reklamę aby była ona skuteczna. Według wielu są to dwa najważniejsze środki przekazu, więc w kwestii reklamy również powinny być traktowane na równi.

Poza standardowymi modelami reklamy w internecie, bardzo popularnym sposobem są zakupy grupowe. Przez wielu przedsiębiorców niestety, mylnie interpretowane jako forma sprzedaży, a nie reklamy. Taka metoda promocji ma duży potencjał ale nie jest on w pełni wykorzystywany. Większość firm satysfakcjonuje chwilowy wzrost sprzedaży i na tym w zasadzie koniec. Pomijamy fakt, że pojawia się mnóstwo komentarzy na temat tego, że klienci korzystający z zakupów grupowych są traktowani przez sprzedawców dużo gorzej niż ci tzw. „normalni”, a wiadomym jest, że mało która osoba wróci do miejsca, gdzie dostała produkt kiepskiej jakości. Jest to niekiedy aktywność pozwalająca sprzedawcy "wypchnąć" kiepski towar zalegający w magazynie czy też forma nabicia sobie paru groszy na świadczeniu niepełnowartościowych usług. Takie podejście nie ma więc nic wspólnego z reklamą i śmiało można powiedzieć, że działa zupełnie odwrotnie bijąc przy okazji rykoszetem w same portale sprzedaży grupowej jako miejsca niegodne zaufania. To jednak temat na osobny artykuł.

Reklama ciągle ewoluuje. Zmienił się jej gówny cel, którym kiedyś była czyli po prostu sprzedaż towaru lub usługi, a wypiera go chęć budowania silnej marki co w konsekwencji ma zaowocować profitami w dalszej przyszłości. Specjaliści od reklamy od dawna wiedzą, że ludzie nie lubią, gdy się ich do czegoś namawia, chcą mieć chociaż iluzoryczny wybór. Skoro więc zmienił się charakter reklamy, to być może zmieni się także główne medium. Dlaczego nie miałby być to internet?

 

Ten artykuł nie został jeszcze oceniony.

 

Udostępnij ten artykuł innym:

 

Podobne artykuły

 
comments powered by Disqus

Hosting

Rejestracja domen

Tworzymy strony WWW

Firma

Platforma hostingowa o12.pl . 2003-2019